Opuszczając zabudowę San Francisco, kierujemy się w stronę Monterey i Salinas, skąd dalej mamy w planach jechać przez Big Sur do LA. Czytając wiele opisów w necie odnośnie tej trasy, nastawiałem się na sporo wrażeń i piękne widoki, i tak też było.
Niestety nie dane było nam przejechać całej trasy, bo kilkanaście kilometrów przed Big Sur, droga została zamknięta. Spowodowane to było, niedawnymi opadami, co przyczynia się do osuwania się części drogi. Najlepiej zrobicie, zasięgając informacji w jednej ze stacji benzynowych na trasie. Nieoczekiwana przygoda, kosztowała nas ponad pół dnia opóźnienia, ze względu na pasmo górskie, oddzielające wybrzeże, od autostrady nr 5.
Po noclegu w Atascadero, ruszamy w dalszą drogę do miasta aniołów. Planujemy postój i krotki pobyt w nadmorskim mieście, Santa Barbara, które słynie między innymi z najdłuższego mola na wybrzeżu, promenady i klimatycznych budynków, wskazujących na bliskość regionu do Meksyku.
Po krótkim pstoju, ruszamy w dalszą drogę do miasta aniołów :)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz